Negocjacje z deweloperem na własną rękę.

Dzięki negocjacjom pierwsza cena, jaką deweloper proponuje za nowe mieszkanie lub dom, zwykle nijak się ma do ceny transakcyjnej, czyli ostatecznej, za którą zostaje ono sprzedane. Oczywiście lepiej, gdy cały proces negocjacyjny przebiega na linii specjalista ds. sprzedaży nieruchomości – deweloper, ponieważ fachowy doradca znający rynek i branże nie tylko stosuje specjalne mechanizmy negocjacji, ale przede wszystkim wie, jak negocjować z danym deweloperem.

Poniżej przedstawiamy parę praktycznych wskazówek dla osób, które mimo wszystko próbują własnych sił w negocjacjach z deweloperem.

  • Przyjdź z drugą osobą. Stara taktyka na „złego i dobrego policjanta” wciąż się sprawdza – podczas, gdy jedna z osób jest entuzjastycznie nastawiona do kupna, druga odnajduje i punktuje najsłabsze rozwiązania.
  • Zwracaj uwagę na fakty, które z Twojego punku widzenia zaniżają wartość mieszkania, np. brak placu zabaw w sytuacji, gdy posiadasz dzieci, duża odległość od centrum, gdy jesteś rowerzystą.
  • Porównuj ofertę do oferty konkurencji, wskazując na jej plusy.
  • Nie nabieraj się na odpowiedzi w stylu „nie jestem decyzyjny”, „decyzja należy do szefa”, „gdyby to zależało ode mnie to tak, ale niestety nie zależy”. Tego typu odwiedzi na zapytania o upusty to zastosowanie tzw. taktyki niepełnego pełnomocnictwa. Jeżeli deweloper ją zastosuje, należy spokojnie naciskać na rozmowę z przełożonym. W przepadku niemożności osobistego kontaktu warto porosić o to, by to on skontaktował się z nami, ale bez ustalania konkretnego terminu.
  • W trakcie właściwych negocjacji cenowych wykonuj najpierw duży krok, a następnie licytuj coraz mniejsze różnice. Przykładowo: deweloper za mieszkanie warte 300 tysięcy żąda 350 – Ty proponujesz 270. Następnie, widząc chęci do finalizacji transakcji zaproponuj 280, ale kolejne kroki zwiększaj już bardzo stopniowo, z 280 na 285, następnie na 287 itd. Pamiętaj, że czasem warto wstrzymać negocjacje i nie bój się tego.
  • Największe obniżki cen cechują mieszkania luksusowe ze względu na to, że popyt na nie jest stosunkowo mniejszy. Koniec roku, okres zimowy to także, z uwagi na mniejszy popyt, szansa na największe obniżki.
  • W przepadku wyjątkowo opornego dewelopera spróbuj innych rozwiązań, które w dłuższym horyzoncie wpłyną na bilans cenowy: lepszy standard wykończenia lub np. bonusowy garaż.

Oczywiście rynek pierwotny cechuje się mniejszymi rozbieżnościami cenowymi niż wtórny, ale można przyjąć, że średnio uda się stargować cenę nowego mieszkania o 4–10%.

Życzymy powodzenia w negocjacjach,
ale aby utargować większe upusty,
polecamy naszych specjalistów ds. sprzedaży!
Comments are closed.